Zbliża się finał sezonu czwartej serii programu Rolnik Szuka Żony. Zbigniew z Sumina (gm. Biskupiec) we wczorajszym odcinku programu odesłał jedną z kandydatek do domu. Czy Iwona, która jako jedyna pozostała w domu, zostanie z nim na dłużej?

Zbigniew do swojego domu zabrał dwie kandydatki - Iwonę i Ewę. W ostatnim odcinku show odesłał jedną z nich do domu. Tym samym na "placu boju" została już tylko jedna kandydatka na żonę - Iwona.

Rozstanie Ewy ze Zbyszkiem nie należało do łatwych. Początkowo kobieta przyjęła tę wiadomość spokojnie, później jednak emocje wzięły górę. Zbyszek w rozmowie z Iwoną przyznał, że od początku stawiał na nią, a z Ewą nic go nie połączyło.

W odcinku poznaliśmy także rodzinę Zbyszka - zarówno siostra Ania, jak i najbliższa rodzina poznała kandydatkę Zbigniewa. Wzruszające słowa padły z ust kuzynki Zbigniewa - Jagody (realizatorzy błędnie podali Joanna).

- Już wielokrotnie chciałam, by poznał kogoś, ale niestety jakoś to nie wychodziło. Pamiętam powiedział kiedyś "No wiesz, jest jeden problem. Ja nie mam dłoni" - mówiła Jagoda. - Powiedziałam mu wtedy, ze łzami w oczach - "Ale masz Zbyszek wielkie serce".

W kolejnym odcinku telewizyjnego show dowiemy się, czy Iwona zdecyduje się zostać ze Zbyszkiem na dłużej. Kibicujemy i trzymamy kciuki za Zbigniewa!