Sąd Okręgowy w Elblągu zakończył sprawę Lucyny D. z Lubawy, która dopuściła się zabójstwa trzech synów. Obrońcy kobiety próbowali przekonać sąd, że kobieta powinna zostać uznana winną nieumyślnego spowodowania śmierci swoich dzieci. Argumenty obrony zostały odrzucone i sąd skazał kobietę na 15 lat więzienia.

Pierwszy proces Lucyny D. rozpoczął się we wrześniu 2014 roku. Wtedy kobieta została skazana na 25 lat więzienia, Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok i nakazał ponowne przeprowadzenie procesu.

Sąd Okręgowy w Elblągu ponownie, tym razem w grudniu 2015 roku, uznał kobietę za winną i skazał na 15 lat bezwzględnego więzienia. Od tego wyroku również odwołała się obrona wskazując na błędy procesowe i wątpliwości co do opinii biegłych psychiatrów i psychologa.

Kolejny proces rozpoczął się w grudniu 2016 roku. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Obrońcy kobiety chcieli doprowadzić do zmiany kwalifikacji prawnej czynu - z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci. Gdyby tak się stało i sąd uznałby argumenty obrony, Lucyna D. zostałaby skazana na maksymalnie 5 lat więzienia.

W środę 26 kwietnia zapadł ostateczny wyrok w sprawie. Lucyna D. po raz kolejny została uznana za winną śmierci swoich trzech synów i sąd wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności. O warunkowe zwolnienie kobieta będzie mogła ubiegać się po 12 latach odsiadki.

Przypominamy, że Lucyna D. zamordowała trójkę swoich dzieci - Huberta, Antoniego i Andrzeja. Kobieta za każdym razem rodziła na muszli klozetowej wypełnioną wodą, a następnie dusiła swoje dzieci. Zwłoki jej synów zostały znalezione w zamrażarce.

Obrona ma teraz 14 dni na złożenie apelacji.