Wczoraj (3 grudnia) wieczorem otrzymaliśmy wiadomość od czytelnika, który rzekomo znalazł martwego gryzonia w puszce napoju popularnego producenta. Poniżej publikujemy post i zdjęcie. UWAGA: oglądacie na własną odpowiedzialność.

Jak twierdzi nasz czytelnik, puszka została zakupiona na terenie jednego z większych sklepów w Nowym Mieście Lubawskim. 

Wypowiedź czytelnika (pisownia oryginalna):

- Wczoraj kupiłem puszkę ****** dziś po otwarciu poczułem nieprzyjemny zapach po wylaniu zawartość zaciekawiło mnie co w puszce jeszcze się znajduję. Po przecięciu ujrzałem nieprzyjemnym widok. Pozdrawiam producenta ******. Proszę o udostępnianie może nie jedna taka niespodzianka jest. Uwaga co pijcie.

O komentarz zapytaliśmy producenta napoju. Jeżeli otrzymamy odpowiedź natychmiast opublikujemy ją na portalu. Co o tym myślicie? Czy taka sytuacja jest możliwa? Kilka miesięcy temu w internecie krążył filmik, na którym widać jak mężczyzna znajduje mysz w stanie rozkładu w butelce popularnego napoju. Sytuacja miała miejsce w Wielkiej Brytanii. Jak się póżniej okazało, nagranie było sfingowane a producent tłumaczył, że "zarówno sposób zaprojektowania puszek i butelek, jak i procedury stosowane w rozlewniach, wykluczają możliwość niewykrycia takich sytuacji".

Poniżej post czytelnika. UWAGA: oglądacie na własną odpowiedzialność.