Młodzi małżonkowie w kujawsko-pomorskim dostają od fiskusa pisma z pytaniami dotyczącymi organizacji ich przyjęcia weselnego. Urzędnicy skarbowi zapewniają, że to nic takiego, bo chodzi im tylko o informacje. O informacje poprosił Urząd Skarbowy z Rypina.

Małżonkowie, którzy niedawno organizowali wesele są więc pytani o wiele szczegółów technicznych związanym z ich przyjęciem. Skarbówka pyta, w jakim miejscu i kiedy odbyła się uroczystość, ile kosztowało wynajęcie sali, ile wziął fotograf i zespół muzyczny. 

Nowożeńcy są też proszeni o dostarczenie potwierdzeń zapłaty. „Z kim z członków zespołu zawarli Państwo umowę? W przypadku sporządzenia pisemnej umowy proszę o przesłanie jej kserokopii” pisze fiskus. 

Kinga Błaszczyńska z biura prasowego Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy wyjaśniła, że „Pismo skierowane do nowożeńców nie jest wezwaniem, jest jedynie prośbą o informacje" napisała. 

Urzędniczka w oświadczeniu wyjaśniła też, że jest to „jednostkowe działanie Urzędu dotyczące konkretnego postępowania wobec podmiotów z branży weselnej. Osoba, która otrzymała takie pismo nie ma obowiązku na nie odpowiadać. Adresat pisma nie jest stroną jakiejkolwiek kontroli lub postępowania podatkowego ze strony urzędu skarbowego i w związku z tym pismem nie grożą mu żadne konsekwencje”. 

Możliwe, że wezwania, które wysyła skarbówka, zresztą, nie tylko w woj. kujawsko – pomorskim są tylko walką fiskusa z tzw. szarą strefą, czyli świadczeniem usług bez wystawiania za nie rachunku. Ale możliwe też, że w przyszłości skarbówka zapyta nowożeńców o to, jakiej wartości były ich ślubne prezenty i czy zapłacili za nie podatek.