Rok 2020 był kryzysowy dla muzyków, artystów i pracowników działających w obsłudze technicznej koncertów. Choć z nadzieją patrzymy na to, co przyniesie przyszłość, powinniśmy się spodziewać, że w najbliższych miesiącach powrót do życia kulturalnego w takim wymiarze, jak przed pandemią, jest wątpliwy. Namiastkę emocji, autentyczności i wrażeń może zapewnić live streaming koncertów. To sposób na digitalizację wydarzeń muzycznych, które faworyzują platformy mediów społecznościowych takie jak YouTube czy Facebook.

Koncerty w czasie pandemii

Narodowa kwarantanna, lockdown i reżim sanitarny wprowadzone z powodu pandemii koronawirusa sprawiły, że rozrywka estradowa właściwie przestała istnieć. Duże koncerty zostały przełożone, a mniejsze odwołano. Z dnia na dzień bez pracy zostali kolejni pracownicy – dźwiękowcy, oświetleniowcy, właściciele sal widowiskowych i firmy wynajmujące sprzęt audio i wideo.

W chwili, gdy fani niemal całkowicie stracili nadzieję na uczestnictwo w wydarzeniach muzycznych, pojawiły się transmisje online koncertów. To rozwiązanie sprawdziło się już w przypadku dużych plenerowych imprez, np. Open’era czy Męskiego Grania. Do tej pory forma ta była traktowana jedynie jako kanał dodatkowy. Czasy pandemii pozwoliły spojrzeć na live streaming koncertów w nowy sposób. 

Okazało się, że wykorzystując branżę wideo online, można zarobić więcej i łatwiej dotrzeć do odbiorców. Artyści chcą mieć jak największą publiczność, ponieważ to oni generują zysk z koncertów. Im więcej sprzedanych biletów, tym bardziej opłacalne jest wydarzenie. Dzięki transmisjom przez internet przybywa potencjalnych zainteresowanych. Do koncertów mogą dołączyć te osoby, które nie zmieściłyby się już na sali widowiskowej lub przedtem nie mogły pozwolić sobie na wyjazd na festiwal na drugi koniec Polski. 

Transmisje online koncertów a zarobek

Wiele wydarzeń udostępnianych w czasie rzeczywistym to transmisje bezpłatne. Ich emisja oznacza promocję wydarzenia i pozwala zwiększyć jego zasięg. Użytkownicy, którzy mają konta na portalach społecznościowych, gdzie organizowany jest koncert, mogą udostępniać go swoim znajomym i wspólnie dzielić się emocjami poprzez czat online w trakcie transmisji. A jak zacząć zarabiać na tym realne pieniądze? Rozwiązaniem może być częściowa sprzedaż biletów. W czasie reżimu sanitarnego, gdy live streaming będzie jedynym dostępnym kanałem dystrybucji muzyki na żywo, można postawić na płatny udział w koncercie. 

Jak zachęcić widzów do uczestnictwa w płatnych transmisjach? Najważniejsza jest atrakcyjna treść i forma. W przypadku wydarzeń muzycznych treść obroni się sama i będzie nią koncert grany na żywo. W odróżnieniu od rozrywki na żądanie, imprezy emitowane w czasie rzeczywistym przyciągają odbiorców przez poczucie pilności. Fani chcą uczestniczyć w takich eventach z obawy, że mogłaby ich ominąć premiera nowego singla czy nieogłoszona wcześniej wiadomość o planach zespołu. Strach przed utratą czegoś niepowtarzalnego i ulotnego sprawi, że koncert stanie się jeszcze bardziej atrakcyjny.

Poza autentycznością i ulotnością liczy się też potęga zjawiska. To, że koncert można obejrzeć z domu, nie oznacza, że będzie nudny i bez efektów specjalnych. Serwisy online oferują coraz więcej możliwości, a rozwój streamingu w czasach andemi przyczynił się do popularyzacji kamer zdalnie sterowanych. To zrobotyzowane urządzenia, które dają możliwość dynamizowania obrazu, kontrolowania zoomu i programowania ruchów jednym przyciskiem. Wykorzystując kamerę PTZ, można zrealizować rozbudowane artystycznie widowisko, np. przy użyciu tylko 3 urządzeń.